INTERWENCJA POD PŁOŃSKIEM

INTERWENCJA POD PŁOŃSKIEM

Dostaliśmy na maila anonimowe zgłoszenie i zdjęcia dotyczące dwóch malutkich kucyków z miejscowości pod Płońskim. Na zdjęciach wyraźnie było widać, że koniki mają zaawansowany i nieleczony ochwat, zdeformowane kopyta i przykurcze ścięgien, zanik mięśni i nienaturalną postawę. Postanowiliśmy, że pojedziemy na miejsce i sprawdzimy to zgłoszenie.
Dnia 24.09.2019 r razem z panią weterynarz udaliśmy się pod Płońsk. Niczym nie wyróżniające się gospodarstwo, ogrodzona łąka, pole kukurydzy, jabłonki i dwa pasące się kucyki.
Przy bramie przywitała nas sfora psów. Szczekały, podskakiwały i merdały ogonami. I choć na bramie wisi tabliczka “uwaga zły pies” weszliśmy. Przy budzie na łańcuchu ujadał największy z całej sfory. Miała miskę z wodą i rozłożony koc.
Na posesji nie było nikogo oprócz wesołej story psów i jednego szczeniaczka, który figlarnie na nas spogląda. Po kilkukrotnym pukaniu do drzwi, pojawił się bardzo starszy Pan. To był właściciel kucyków.
Poszliśmy razem na łąkę. Nasza pani weterynarz powiedziała, że dawno czegoś takiego nie widziała i tym samym potwierdziła najgorszy scenariusz.
Dwa małe i młode kucyki, klacze Ala i Ashli, miały nieleczony od miesięcy ochwat, który doprowadził do deformacji kopyt i ścięgien, we wszystkich nogach. Kucyki z trudem się poruszały, a w zasadzie cały czas stały w jednym miejscu, lub leżały. Widać było, że żyją w ogromnym bólu i cierpieniu, a żeby choć odrobinę sobie ulżyć przybierały nienaturalne pozycje. Mimo tego, że łąka pełna trawy, oba kuce są bardzo chude, mimo tego, że teren do biegania olbrzymi, oba mają zanik mięśni.. Byliśmy zszokowani tym widokiem.
Pani weterynarz nie miała żadnych wątpliwości, że trzeba jak najszybciej zabrać konie do lecznicy i udzielić im fachowej pomocy. Zaczęliśmy rozmowę z właścicielem. Ku naszemu zdziwieniu starszy Pan nie zdawał sobie sprawy, że jego klacze są tak bardzo chore, przecież bardzo o nie dbał. Codziennie chodziły po łące, dostawały owies, dużo owsa, jabłka, miały codziennie świeżą wodę, regularnie przyjeżdżał kowal, który faktycznie mówił coś o ochwacie, ale nie starał się pomóc, strugał kopytka, brał pieniądze i odjeżdżał.
Właściciel kucyków to osoba w podeszłym wieku, schorowany, chyba samotny.. Widać było, że zależy mu na zwierzętach, ale brakuje mu podstawowej wiedzy na temat ich żywienia, opieki nad nimi i leczenia. Pani weterynarz dokładnie wszystko wyjaśniła, powiedziała co się stało i jakie należy teraz podjąć działania. Panu po policzkach płynęły łzy.. Widać było, że jest zrozpaczony. Zaproponowaliśmy pomoc. Starszy Pan zgodził się na wszystko i zrzekł się kucyków. Oba koniki pojechały do lecznicy w Warszawie, gdzie czeka je wielomiesięczne leczenie.
Na terenie gospodarstwa biegał także mały, zadziorny szczeniaczek. Pan wołał na niego Wojtek. Widać, że szczeniak dobrze czuł się w tym miejscu, bo był bardzo wesoły i garnął się do właściciela. Jednak starszy Pan zapytał się nas, czy nie zabierzemy pieska ze sobą.. On jest już naprawdę w podeszłym wieku, jest schorowany i nie ma siły opiekować się maluchem. Zgodziliśmy się i zabraliśmy szczeniaka do naszego schroniska w Korabiewicach. Jesteśmy przekonani, że szybko znajdzie odpowiedzialny dom.
Kucyki to nie są zabawki, to nie krasnale ogrodowe, to nie są kosiarki. Są to bardzo wymagające w utrzymaniu zwierzęta. Osoby, które decydują się na posiadanie kucyków powinny posiadać wiedzę przede wszystkim na temat ich żywienia, powinny zapewnić opiekę weterynarza i pilnować regularnych wizyt kowala.

Kontakt

Zapisz się na nasz newsletter
i otrzymuj najnowsze informacje.

Nasza społeczność na Facebooku Nasza społeczność na Facebooku

Ratuj Konie :
E-mail : info@ratujkonie.pl
Tel. : 797 649 508
BNP Paribas 19 1600 1462 1030 9079 0000 0025

Biuro :
Fundacja Międzynarodowy Ruch
na Rzecz Zwierząt - Viva!
ul. Kawęczyńska 16/39
03-772 Warszawa
www.viva.org.pl

KRS 0000135274
NIP 525-21-91-290
Regon 016409834

Ładowanie treści wpisu

Korzystając z naszej strony, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies . Zaktualizowaliśmy naszą politykę przetwarzania danych osobowych (RODO). Więcej o samym RODO dowiesz się tutaj.